Do zobaczenia po drodze


Ta strona jest dla tych, dla których podróż jest wartością samą w sobie, dla których kilkadziesiąt godzin jazdy samochodem to nie tylko udręka, ale również szansa zobaczenia wspaniałości tego świata, dla tych, którym nie wystarcza widok zza szyb, którzy gotowi są, nawet kosztem dojechania dzień później na miejsce, wysiąść i przespacerować się w wyjątkowym miejscu, bo tylko takie, osobiście sprawdzone, będziemy tutaj umieszczać.

NOWY SAD – Serbia
W 14 godzinie naszej podróży, zmęczeni monotonią jazdy po autostradzie, której to monotonii większość z nas jest na szczęście w Polsce pozbawiona, zjeżdzamy do Nowego Sadu – największego miasta okręgu autonomicznego Wojwodina. Dzięki usłużnym Amerykanom, którzy zbombardowali wszystkie trzy mosty na Dunaju, nie mamy problemu z nawigacją. Jedyny odbudowany most na południowy brzeg nie pozostawia nam wyboru.

Twierdza PetrovaradinPo przejechaniu rzeki wjeżdżamy pod górę przez bramę do górującej nad okolicą habsburskiej twierdzy Petrovaradin. Ogromna budowla na wzgórzu to przede wszystkim doskonały punkt widokowy. Podziwiamy zabytkowe miasto na przeciwległym brzegu, dolną twierdzę obecnie zamieszkałą przez cywilów, pola uprawne w oddali i last but not least Dunaj rozlany szeroko z barkami pchanymi przez holowniki i nadrzecznymi bulwarami zachęcającymi do spaceru. Po obejściu wokół bastionowych murów wstępujemy do niewielkiego muzeum mieszczącego się w budynku dawnej zbrojowni – nie tylko niska cena biletu, ale i ciekawe zbiory powodują, że mamy do czynienia z dobrym stosunkiem jakości do ceny. Pozostaje nam jeszcze przemaszerować kilometr z 16 kilometrów podziemnych chodników i już możemy zjechać z powrotem na dół, aby przespacerować się po uliczkach Dolnej Twierdzy z barokowym, XVIII wiecznym kościołem Św. Jerzego.

Wieża zegarowaNastępnie wracamy na północny brzeg Dunaju i rozpoczynamy zwiedzanie od neorenesansowego ratusza z końca XIX w. na Placu Wolności. Pomimo że Serbowie są prawosławni to na placu dzięki 76 metrowej wieży króluje neogotycki kościół Najświętszej Marii Panny służący licznej w Wojwodinie mniejszości węgierskiej.  Dopełnieniem obrazu mozaiki religijnej jest secesyjna synagoga wraz z chederem (żydowską szkołą), świątynia ewangelicka, cerkiew greko-katolicka i liczne cerkwie prawosławne. Spacer ograniczamy do zabytkowej zabudowy centrum miasta w której można wyczuć ulotną atmosferę austrowęgierskiego fin de siecle. Czas ruszać dalej, przekładając odwiedziny w licznych muzeach  i galeriach na bliżej nieokreśloną przyszłość.

W oddali majaczy nam Fruska Gora – niewysokie pasmo górskie z parkiem narodowym chroniącym zarówno dziedzictwo przyrodnicze jaki kulturowe. Korzystając z licznych szlaków (najdłuższy ma 160 km) odwiedzić można 18 zachowanych z pierwotnych 35 malowniczych monastyrów. Budowane od XV w. w niedostępnych górach w obawie przed Turkami można porównać do greckich monastyrów w Meteorach. Naturę z kolei reprezentuje w parku m.in. 30 gatunków orchidei, skupisko lip drobnolistnych, kserotermiczne murawy stepowe, czy 200 gatunków  ptaków z orłem cesarskim i włochatym na czele.

Następnym razem pozostaje podróżować do Albanii przez tydzień, aby nie odczuwać przy każdym mijanym krajobrazie goryczy niespełnienia.

Oficjalna anglojęzyczna strona miasta Nowy Sad to http://www.gradnovisad.org.yu/

Dlaczego Albania? / Nurkowanie / Noclegi / Dojazd / Cennik / O nas / Galeria / Kontakt

Polska Baza Nurkowa Albania - Saranda