Galeria

W Albanii dają dobrze jeść


Albania: kraj gdzie dadzą dobrze zjeść
Tak dobrej jagnięciny jak ta podana w małej knajpce w centrum Tirany nie
jadłem nigdy. Zapach jedzenia unosi się zresztą w całej stolicy Albanii.
Woń ostrych przypraw, warzyw i pieczonego mięsa działa jak narkotyk. Aż
trudno nie skusić się na jakiś przysmak, chociażby na
byrka. Lokalna
przekąska sprzedawana w budkach na każdym skrzyżowaniu Tirany, robiona z
francuskiego ciasta przekładanego szpinakiem i białym serem to raj dla
podniebienia. I dla kieszeni, bo
byrek kosztuje niecałe dwa złote.
W stolicy Albanii nowe restauracje wyrastają jak grzyby po deszczu. A
serwowane w nich dania są bardzo tanie i dobre, nawet w Kolonatach –
rodzimych fastfoodach. Dlatego Albanię, kraj przez lata izolowany, wciąż
tajemniczy dla wielu Europejczyków, warto zwiedzać także od strony kuchni.
A drogę od knajpki do knajpki pokonywać na rowerze. Bicykl to najlepszy
środek lokomocji do zwiedzania stolicy, wjedzie w każdą nawet najmniejszą
ulicę, a nawet tam gdzie ulice dopiero powstają. I z łatwością ominie
dziury, których w mieście nie brakuje. Podobnie jak w innych regionach
Albanii.

Michał Cessanis

Dlaczego Albania? / Nurkowanie / Noclegi / Dojazd / Cennik / O nas / Galeria / Kontakt

Polska Baza Nurkowa Albania - Saranda