Galeria

Stawiają na wina i na oliwki


 

W Albanii jest siedemnaście większych winiarni, w których również
wytwarzana jest rakia. Nikt jednak nie liczy, jak duża jest produkcja.
– Jest wiele małych rodzinnych winiarni. Niemal w każdej wiosce – opowiada
Sadik. I zachęca do odwiedzenia tej w regionie Leskovik, kilkanaście
kilometrów od Tirany przy drodze prowadzącej do nadmorskiego kurortu
Durres. Produkowane tam wina uznawane są za jedne z najlepszych w Albanii.
Winiarnię w Shesh kilka lat temu założył Ekrem Bardha. Urodzony w małej
wiosce na granicy z Grecją, po wojnie uciekł do Ameryki. Kontaktów z
ojczyzną nigdy jednak nie zerwał. A jego winny biznes okazał się strzałem
w dziesiątkę. Bo białe i czerwone wina Bardha są we wszystkich knajpkach i lokalach..
Cena butelki nie przekracza 15 złotych.

- Albania stawia teraz na produkcję win i oliwek – mówi Elton Caushi, mój przewodnik. 

– Rząd chce posadzić dwadzieścia milionów krzaków winogron i drzew oliwnych. Ludzie będą mieli z czego żyć.
Teraz Albańczykom żyje się biednie, rolnictwo i przemysł są słabo rozwinięte, a turystyki dopiero się uczą. I jak przyznają, każdy z nich ma rodzinę za granicą, która przysyła pieniądze. Głównie z Włoch i Grecji.
Szacuje się nawet, że w Albanii mieszka mniej Albańczyków niż poza jej granicami (nawet 9-12 mln).

-Na niekorzyść Albanii działają wciąż stereotypy. Że tu kradną, oszukują,że nie ma prądu. Dlatego przyjeżdża mało turystów. A to nieprawda, tak amo jak to, że prezydentowi Buszowi, gdy kilka lat temu był w Albanii, ktoś ukradł zegarek – zapewnia Elton. Przerwy w dostawie prądu w stolicy praktycznie się już nie zdarzają. I chociaż przewodniki (jest ich mało i są nieaktualne) ostrzegają przed złodziejami, to po zmroku w Tiranie czułem się bardzo bezpiecznie.

Michał Cessanis

www.cessanis.com

 

Dlaczego Albania? / Nurkowanie / Noclegi / Dojazd / Cennik / O nas / Galeria / Kontakt

Polska Baza Nurkowa Albania - Saranda