Galeria

Piramida wciąż dzieli miasto


 

Odwiedzam "Blok" – kiedyś dzielnicę aparatczyków komunistycznego reżimu
Envera Hodży (stoi tam jego willa), a dziś miejsce rozrywki młodych
Albańczyków. To jak wejście do innego świata. Modnie ubrani nastolatkowie
popijają drinki, kołyszą się w rytm światowych hitów, a pod nocne kluby co
chwila podjeżdżają luksusowe auta. W kraju, w którym za Hodży nie można
było mieć własnego samochodu, dziś ten środek lokomocji stanowi niemal o
pozycji jego właściciela. Z błyszczących hummerów wysiada rozbawiona
młodzież. Ale w tej biedniejszej Tiranie jeżdżą głównie stare mercedesy,
czasami przemknie też polonez czy fiat 125p.
Chociaż stolica wciąż się zmienia, powstaje coraz więcej hoteli i
apartamentów do wynajęcia, to nadal widać podział na tę bogatą i
biedniejszą. Na granicy jednej i drugiej stoi olbrzymia betonowa piramida,
z której odpadają szklane elementy. To dawna siedziba mauzoleum Hodży,
zaprojektowana przez jego córkę i zięcia. Dziś pusta w środku.

 – Tu będzie kino i teatr – mówi po włosku jeden z robotników wychodzący z piramidy. Po angielsku mało kto tu rozmawia.
Pozostałości po komunizmie jest zresztą więcej – jak chociażby Pałac
Kultury czy Muzeum Historyczne górujące nad głównym miejskim placem
Skanderberga. Nad wejściem do muzeum można zobaczyć olbrzymią mozaikę z albańskimi bojownikami walczącymi o niepodległość. Lokalni przewodnicy organizują nawet wycieczki szlakiem komunistycznym. 

– Zainteresowanie jest spore, bo coraz więcej turystów chce bardziej poznać nasz kraj, niektórzy nawet nie wiedzą, czy Albania leży w Europie czy w Afryce – dodaje Elton Caushi.

Michał Cessanis

www.cessanis.com

 

Dlaczego Albania? / Nurkowanie / Noclegi / Dojazd / Cennik / O nas / Galeria / Kontakt

Polska Baza Nurkowa Albania - Saranda